Kartka ślubna dla Jasia i Agatki. Miało być coś innego, coś wyjątkowego i oryginalnego. Chyba się udało ;) bo dostałam informację na telefon, że baaaaaardzo się podoba. Uwielbiam dostawać takie miłe wiadomości :)
To jest póki, co jedyna taka kartka składaczkowa, jaką zrobiłam...
I jeszcze jedno ogłoszenie, na blogu skrapek.pl organizowane jest CANDY nie tylko dla nauczycieli. Zapraszają... więc korzystajmy ;)
Dziękuję wszystkim odwiedzającym za zainteresowanie i witam nowych obserwatorów :)
niedziela, 25 września 2011
środa, 21 września 2011
Post #51
Oj dawno mnie tu nie było :) Wymówka? Za dużo roboty, ta jesienna aura (czyt. choroby) i pewnie jeszcze coś by się znalazło. Dlatego cofnę się trochę wstecz. Dziś przedstawiam folderek na płytkę CD ze zdjęciami, jaką zrobiłam dla mojego chrześniaka :* Pan Misio idealnie tu pasuje, ponieważ mamy jedno takie zdjęcie, gdzie Tatuś synusia właśnie w taki sposób dźwiga - nie, nie pokaże, a co ;)
Pokażę za to inne zdjęcie, tzn pochwalę się jakiego mam słodziaka za chrześniaka ale najpierw folderek.
A tak przy okazji: Galeria Papieru świętuję więc przyłączcie się :)
Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam wieczorową porą ...
Pokażę za to inne zdjęcie, tzn pochwalę się jakiego mam słodziaka za chrześniaka ale najpierw folderek.
A tak przy okazji: Galeria Papieru świętuję więc przyłączcie się :)
Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam wieczorową porą ...
sobota, 10 września 2011
Post #50
Torcik. Tak, co by na niedziele było coś do kawy ;)
Pozdrawiam weekendowo i dziękuję za odwiedziny oraz ciepłe słowa ;)
Pozdrawiam weekendowo i dziękuję za odwiedziny oraz ciepłe słowa ;)
wtorek, 6 września 2011
czwartek, 1 września 2011
Post #48 CANDY
Trzeba mi było prawie 2-óch miesięcy żebym się w końcu zmobilizowała, no cóż czasem tak trzeba. Uwaga ogłaszam moje pierwsze CANDY!
Nigdy nic nie wygrałam ale z chęcią się podzielę, niewiele mam ale dam, a w sumie oddam w dobre ręce. Powodem zorganizowania Candy miały być narodziny trzech aniołków: Weroniczki, Pihli oraz Sebastianka. Potrójna ciocia – jak miło.
Co do wygrania… aaaaa to będzie niespodzianka, znajdzie się coś do decupage (jak chociażby serwetki ‘sztuk 58’), do scrapkowania (jak cekinki, papierki, pianki) pewnie jeszcze coś ode mnie i coś słodkiego. Będzie kwieciście, wstążkowo i kolorowo. Więcej nie powiem.
Warunki:
1. chęć udziału w candy – JEDEN komentarz pod postem;
2. posiadanie bloga - moja ciekawość nie zna granic;
3. zamieszkanie: Polska – proszę wybaczyć względy finansowe;
4. rozpowszechnianie wiadomości – informacja o candy u siebie na blogu;
5. termin zgłoszeń – od 1 do 30 września.
* będzie mi bardzo miło jeśli obdarowana osoba później zorganizuje candy na swoim blogu.
Poniżej kod informujący o Candy do wklejenia na swojego bloga :)
Nigdy nic nie wygrałam ale z chęcią się podzielę, niewiele mam ale dam, a w sumie oddam w dobre ręce. Powodem zorganizowania Candy miały być narodziny trzech aniołków: Weroniczki, Pihli oraz Sebastianka. Potrójna ciocia – jak miło.
Co do wygrania… aaaaa to będzie niespodzianka, znajdzie się coś do decupage (jak chociażby serwetki ‘sztuk 58’), do scrapkowania (jak cekinki, papierki, pianki) pewnie jeszcze coś ode mnie i coś słodkiego. Będzie kwieciście, wstążkowo i kolorowo. Więcej nie powiem.
Warunki:
1. chęć udziału w candy – JEDEN komentarz pod postem;
2. posiadanie bloga - moja ciekawość nie zna granic;
3. zamieszkanie: Polska – proszę wybaczyć względy finansowe;
4. rozpowszechnianie wiadomości – informacja o candy u siebie na blogu;
5. termin zgłoszeń – od 1 do 30 września.
* będzie mi bardzo miło jeśli obdarowana osoba później zorganizuje candy na swoim blogu.
Poniżej kod informujący o Candy do wklejenia na swojego bloga :)
sobota, 27 sierpnia 2011
Post #47
Buch - jak gorąco! Uch - jak gorąco!
Puff - jak gorąco! Uff - jak gorąco!
Moja mamuśka poprosiła mnie żebym zrobiła jakieś "COŚ" na urodziny dla starszej pani. No to wyzwanie, siedzę i myślę... i wymyśliłam szufladę :) coś słodkiego, coś z życzeniami... Troszkę to było duże, bo podstawka miała 15cmx15cm zaś sama szufladka 11cmx11cm. Ale już mi chodzi po głowie inny pomysł... Póki co przedstawiam pudełeczko/sekretarzyk/szufladkę...
Tak na marginesie dziś wybraliśmy się na małą sesję zdjęciową z moim chrześniakiem :) oto jego "wielka" mała stopa. Reszta to tajemnica :)
A jak już zaczęłam od Lokomotywy, to proszę śląska wersja (nawet piszą o moich Piekarach)
Jest na banhowie ciynszko maszyna
Rubo jak kachlok - niy limuzyna
Stoji i dycho, parsko i zipie,
A hajer jeszcze wongiel w nia sypie.
Potym wagony podopinali
I całym szwongym kajś pojechali.
W piyrszym siedziały se dwa Hanysy
Jeden kudłaty, a drugi łysy,
Prawie do siebie niy godali,
Bo się do kupy jeszcze niy znali.
W drugim jechała banda goroli
Wiyźli ze soba krzinka jaboli
I pełne kofry samych presworsztóf
I kabanina prościutko z rusztu.
Pili i żarli, jeszcze śpiywali,
Potym bez łokno wszyscy rzigali.
W czecim Cygony, Żydy, Araby
A w czwartym jechały zaś same baby.
W piontym zaś Ruski. Ci mieli życie!
Sasza łożarty siedzioł na tricie.
Gwiozda mioł na czopce, stargane łachy,
Krziwiył pycholem i ciepoł machy.
A w szóstym zaś były same armaty,
Co je wachował jakiś puklaty.
W siódmym dwa szranki, pufy, wertikol,
Smyczy maszyna może donikąd.
Jak przejyżdżali bez Śląskie Piekary
Kaj wom to robiom kółka do kary,
Maszyna sztopła! Kufry śleciały
I każdy latoł jak pogupiały.
To jakiś ciućmok i łajza!
Ciupnął i ślimtoł sygnal na glajzach.
Mog iść do haźla abo do lasa,
Niy pokazywać tego mamlasa!
Potym mu ale do szmot nakopali,
Maszyna ruszyła, cug jechoł dali.
Bez pola, lasy, góry, tunele,
Dar za sobom samym te duperele
Aż się zagrzoły te biydne glajzy,
Maszyna sztopła i koniec jazdy.
Pozdrawiam wieczorową porą i dziękuję za wszystkie miłe słowa ;)
Puff - jak gorąco! Uff - jak gorąco!
Moja mamuśka poprosiła mnie żebym zrobiła jakieś "COŚ" na urodziny dla starszej pani. No to wyzwanie, siedzę i myślę... i wymyśliłam szufladę :) coś słodkiego, coś z życzeniami... Troszkę to było duże, bo podstawka miała 15cmx15cm zaś sama szufladka 11cmx11cm. Ale już mi chodzi po głowie inny pomysł... Póki co przedstawiam pudełeczko/sekretarzyk/szufladkę...
Tak na marginesie dziś wybraliśmy się na małą sesję zdjęciową z moim chrześniakiem :) oto jego "wielka" mała stopa. Reszta to tajemnica :)
A jak już zaczęłam od Lokomotywy, to proszę śląska wersja (nawet piszą o moich Piekarach)
Jest na banhowie ciynszko maszyna
Rubo jak kachlok - niy limuzyna
Stoji i dycho, parsko i zipie,
A hajer jeszcze wongiel w nia sypie.
Potym wagony podopinali
I całym szwongym kajś pojechali.
W piyrszym siedziały se dwa Hanysy
Jeden kudłaty, a drugi łysy,
Prawie do siebie niy godali,
Bo się do kupy jeszcze niy znali.
W drugim jechała banda goroli
Wiyźli ze soba krzinka jaboli
I pełne kofry samych presworsztóf
I kabanina prościutko z rusztu.
Pili i żarli, jeszcze śpiywali,
Potym bez łokno wszyscy rzigali.
W czecim Cygony, Żydy, Araby
A w czwartym jechały zaś same baby.
W piontym zaś Ruski. Ci mieli życie!
Sasza łożarty siedzioł na tricie.
Gwiozda mioł na czopce, stargane łachy,
Krziwiył pycholem i ciepoł machy.
A w szóstym zaś były same armaty,
Co je wachował jakiś puklaty.
W siódmym dwa szranki, pufy, wertikol,
Smyczy maszyna może donikąd.
Jak przejyżdżali bez Śląskie Piekary
Kaj wom to robiom kółka do kary,
Maszyna sztopła! Kufry śleciały
I każdy latoł jak pogupiały.
To jakiś ciućmok i łajza!
Ciupnął i ślimtoł sygnal na glajzach.
Mog iść do haźla abo do lasa,
Niy pokazywać tego mamlasa!
Potym mu ale do szmot nakopali,
Maszyna ruszyła, cug jechoł dali.
Bez pola, lasy, góry, tunele,
Dar za sobom samym te duperele
Aż się zagrzoły te biydne glajzy,
Maszyna sztopła i koniec jazdy.
Pozdrawiam wieczorową porą i dziękuję za wszystkie miłe słowa ;)
niedziela, 21 sierpnia 2011
Post #46
Leniwe popołudnie :) nic nie muszę - wszystko mogę!
Uwaga! Będę się chwalić ale spokojnie nie popadam w samozachwyt, do tego mi daleko. Oto moja pierwsza kartka sztalugowa/składaczkowa/stelażowa, zwał jak zwał...
Kartka ta jest dowodem na to, że nie potrzeba nam wykrojników, wyrzynarek, wykrawaczek, bigshotów i tym podobnych... wystarczy pomysł i nożyczki.
Czy to będzie bardzo nieskromne, jak powiem, że jestem przeogromnie z tej kartki dumna?!
Papiery: Galeria Rae.
Tak na marginesie, spójrzcie na moją prawą kolumnę - przybyło trochę Candy, warto się zapisać, a nóż widelec którejś z nas dopisze szczęście.
Pozdrawiam wieczorową porą ;)
Uwaga! Będę się chwalić ale spokojnie nie popadam w samozachwyt, do tego mi daleko. Oto moja pierwsza kartka sztalugowa/składaczkowa/stelażowa, zwał jak zwał...
Kartka ta jest dowodem na to, że nie potrzeba nam wykrojników, wyrzynarek, wykrawaczek, bigshotów i tym podobnych... wystarczy pomysł i nożyczki.
Czy to będzie bardzo nieskromne, jak powiem, że jestem przeogromnie z tej kartki dumna?!
Papiery: Galeria Rae.
Tak na marginesie, spójrzcie na moją prawą kolumnę - przybyło trochę Candy, warto się zapisać, a nóż widelec którejś z nas dopisze szczęście.
Pozdrawiam wieczorową porą ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


































