Uwielbiam ten format kartek! najbardziej do mnie przemawia. Robienie swingów to czysta przyjemność... Tym razem karteczka od męża i córci dla żony/mamusi. A jednak Panowie, jak chcą to potrafią stanąć na wysokości zadania ;)
A teraz Uwaga!
Będę się chwalić :)
WYGRAŁAM Candy u Jutki! Cóż za radość! tym bardziej, że do tej pory nie było dane mi nigdzie wygrać. Strasznie Ci dziękuję za szansę na Twoje słodkości. Tym samym pragnę przypomnieć, że zostało jakieś 25 godz i ok 8 min do końca mojego Candy! Więc śpieszcie się ludziska ;)
Pozdrawiam serdecznie wieczorową porą i dziękuję za odwiedzinki :)
Zapraszam ponownie...
Kartka ślubna dla Jasia i Agatki. Miało być coś innego, coś wyjątkowego i oryginalnego. Chyba się udało ;) bo dostałam informację na telefon, że baaaaaardzo się podoba. Uwielbiam dostawać takie miłe wiadomości :)
To jest póki, co jedyna taka kartka składaczkowa, jaką zrobiłam...
I jeszcze jedno ogłoszenie, na blogu skrapek.pl organizowane jest CANDY nie tylko dla nauczycieli. Zapraszają... więc korzystajmy ;)
Dziękuję wszystkim odwiedzającym za zainteresowanie i witam nowych obserwatorów :)
Oj dawno mnie tu nie było :) Wymówka? Za dużo roboty, ta jesienna aura (czyt. choroby) i pewnie jeszcze coś by się znalazło. Dlatego cofnę się trochę wstecz. Dziś przedstawiam folderek na płytkę CD ze zdjęciami, jaką zrobiłam dla mojego chrześniaka :* Pan Misio idealnie tu pasuje, ponieważ mamy jedno takie zdjęcie, gdzie Tatuś synusia właśnie w taki sposób dźwiga - nie, nie pokaże, a co ;)
Pokażę za to inne zdjęcie, tzn pochwalę się jakiego mam słodziaka za chrześniaka ale najpierw folderek.
A oto i nasz słodki Sebastianek :)
A tak przy okazji: Galeria Papieru świętuję więc przyłączcie się :)
Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam wieczorową porą ...
Trzeba mi było prawie 2-óch miesięcy żebym się w końcu zmobilizowała, no cóż czasem tak trzeba. Uwaga ogłaszam moje pierwsze CANDY!
Nigdy nic nie wygrałam ale z chęcią się podzielę, niewiele mam ale dam, a w sumie oddam w dobre ręce. Powodem zorganizowania Candy miały być narodziny trzech aniołków: Weroniczki, Pihli oraz Sebastianka. Potrójna ciocia – jak miło.
Co do wygrania… aaaaa to będzie niespodzianka, znajdzie się coś do decupage (jak chociażby serwetki ‘sztuk 58’), do scrapkowania (jak cekinki, papierki, pianki) pewnie jeszcze coś ode mnie i coś słodkiego. Będzie kwieciście, wstążkowo i kolorowo. Więcej nie powiem. Warunki:
1. chęć udziału w candy – JEDEN komentarz pod postem;
2. posiadanie bloga - moja ciekawość nie zna granic;
3. zamieszkanie: Polska – proszę wybaczyć względy finansowe;
4. rozpowszechnianie wiadomości – informacja o candy u siebie na blogu;
5. termin zgłoszeń – od 1 do 30 września.
* będzie mi bardzo miło jeśli obdarowana osoba później zorganizuje candy na swoim blogu.
Poniżej kod informujący o Candy do wklejenia na swojego bloga :)
Buch - jak gorąco! Uch - jak gorąco!
Puff - jak gorąco! Uff - jak gorąco!
Moja mamuśka poprosiła mnie żebym zrobiła jakieś "COŚ" na urodziny dla starszej pani. No to wyzwanie, siedzę i myślę... i wymyśliłam szufladę :) coś słodkiego, coś z życzeniami... Troszkę to było duże, bo podstawka miała 15cmx15cm zaś sama szufladka 11cmx11cm. Ale już mi chodzi po głowie inny pomysł... Póki co przedstawiam pudełeczko/sekretarzyk/szufladkę...
Tak na marginesie dziś wybraliśmy się na małą sesję zdjęciową z moim chrześniakiem :) oto jego "wielka" mała stopa. Reszta to tajemnica :)
A jak już zaczęłam od Lokomotywy, to proszę śląska wersja (nawet piszą o moich Piekarach)
Jest na banhowie ciynszko maszyna
Rubo jak kachlok - niy limuzyna
Stoji i dycho, parsko i zipie,
A hajer jeszcze wongiel w nia sypie.
Potym wagony podopinali
I całym szwongym kajś pojechali.
W piyrszym siedziały se dwa Hanysy
Jeden kudłaty, a drugi łysy,
Prawie do siebie niy godali,
Bo się do kupy jeszcze niy znali.
W drugim jechała banda goroli
Wiyźli ze soba krzinka jaboli
I pełne kofry samych presworsztóf
I kabanina prościutko z rusztu.
Pili i żarli, jeszcze śpiywali,
Potym bez łokno wszyscy rzigali.
W czecim Cygony, Żydy, Araby
A w czwartym jechały zaś same baby.
W piontym zaś Ruski. Ci mieli życie!
Sasza łożarty siedzioł na tricie.
Gwiozda mioł na czopce, stargane łachy,
Krziwiył pycholem i ciepoł machy.
A w szóstym zaś były same armaty,
Co je wachował jakiś puklaty.
W siódmym dwa szranki, pufy, wertikol,
Smyczy maszyna może donikąd.
Jak przejyżdżali bez Śląskie Piekary
Kaj wom to robiom kółka do kary,
Maszyna sztopła! Kufry śleciały
I każdy latoł jak pogupiały.
To jakiś ciućmok i łajza!
Ciupnął i ślimtoł sygnal na glajzach.
Mog iść do haźla abo do lasa,
Niy pokazywać tego mamlasa!
Potym mu ale do szmot nakopali,
Maszyna ruszyła, cug jechoł dali.
Bez pola, lasy, góry, tunele,
Dar za sobom samym te duperele
Aż się zagrzoły te biydne glajzy,
Maszyna sztopła i koniec jazdy.
Pozdrawiam wieczorową porą i dziękuję za wszystkie miłe słowa ;)